czwartek, 16 października 2014

Nie ubedzie Ci!

Czytam o tej zazdrosci, o komentarzach zlosliwych i innych dziwnych akcjach.
Pytam sie, dlaczego? Po co komus zatruwac zycie, po co ublizac? Czy bedzie nam samym od tego latwiej, lzej, bedziemy miec satysfakcje?
Przeciez takie osoby same sie zatruwaja swoim jadem, sa nieszczesliwe, chociaz probuja calemu swiatu udowodnic, ze maja idealne zycie.
Ludzie, nikt nie ma idealnego, tylko zalezy jak sie podejdzie do sprawy. Jesli kazdy problem i przeciwnosc bedziemy traktowac jak koniec swiata, jak ogromna porazke, to nie bedzie dobrze, nie mowiac o tym ze wtedy idealnie byc nie moze.
Jesli ktos ma dom duzy, to ja sobie mysle, ze fajnie tak pewnie, jak dzieciaki maja swoje pokoje, jak mozna na baraniej skorze rozlozyc sie przed kominkiem.
Nie zalamuje sie wtedy dlatego, ze narazie mieszkamy w jednym pokoju, nie pisze kometarza, ze ciekawe skad kasa na taki dom i jego utrzymanie? Jak ktos ma, to niech ma i Bog jego domowi i mieszkancom...
Dziecko czyjes w kiecy za 200 zlotych, albo lepiej. Moja w kiecce z lumpeksu, albo sh, jak kto woli. Ewentualnie z sieciowki, na wyprzedazy.
Nie stac mnie, a nawet jakby bylo, to pewnie bym nie kupila, wolalabym wydac ta kase na wyjazd do rodziny, do Tunezji.
Ilez razy, bedac tam w kwietniu sobie o tym myslalam. O czym?
Ano o tym, ze po co mi drogi ciuch, drogie auto, markowe okularki na to tunezyjskie slonce, skoro to niebo lazurowe, to cieple, slone morze, moge chlonac wzrokiem, sercem.
Na co mi jakies hiper i super gadzety, jesli bulke z frytkami jem na zapiaszczonych deskach, na plazy, a Berberzaki, az kwicza w kipieli, w strojach za pare groszy.
Nie zazdroszcze, ciesze sie, w takich momentach szczescie mnie przepelnia i to wlasnie dlatego, ze mieszkam w skromnym domu, na tych wczasach, ze herbate pije pod oliwka monstrualna, ktora Berbera uczula okropnie.
Dzieciaki nasze i z calej okolicy, bawia sie garnkiem i lyzka, pod krzaczkiem granatu.
Wychodzimy palic fajke wodna i pic kawe, bo chcemy odpoczas, zwolnic bieg, naladowac akumulatory.
Znajda sie zawistni co powiedza. Nie za dobrze Ci? Bujasz sie po urlopie.
Moze i za dobrze, ale to z ciezko odlozonych pieniedzy, co nie poszly na ciuchy, duperele, wyjscia. Skumulowaly sie takim szczesliwym wyjazdem, takim, ze plakalismy wszyscy, kiedy byl czas wejsc do taksowki.
Pozniej znow wrocilismy i zaczal sie wir codziennosci, z klotniami, chorowaniem, jakimis przeszkodami.
Przeciez to znacie, kazdy z Was tak ma. Tylko po co biadolic na zapas, skoro mozna sobie wyznaczyc jakis cel. Oczywiscie, ja tez pobiadole mamie i przyjaciolce, do sluchawki. Jednak potem sie ogarniam i ide dalej.
Nasz kolejny cel, to wyjazd na swieta do Polski i urodziny Berberzatek. Chcemy byc z tymi, ktorzy sa dla nas wazni i cieszyc sie tak, zeby znow byl placz przy pozegnaniu.
Czy ktos pozazdrosci, bo my przeciez w Niemczech i tak nam sie pewnie powodzi, moze?... Jednak to on sam jest nieszczesliwym czlowiekiem i to nieszczescie jest w nim, zazdrosc w nim.
Jak cos zobaczy, to wysnuje swoje wnioski, dopowie swoja historie.
Jak wchodzisz komus na bloga, to nie szukaj dziury w calym, to tak samo, jakbys komentowal wszystko, idac do kogos na kawe. Zaslonke, ciuchy dziecka, koc na kanapie, ze za drogie, ze skad to ma... Mnie to srednio interesuje, jezeli mi sie u kogos podoba, gdyby tak nie bylo, nie pchalabym sie w gosci.
Jesli sie ucieszycie czasem z czyjegos szczescia, to nic Wam nie ubedzie!


 
 
 
 














10 komentarzy:

  1. "Nie sądź książki po okładce"

    Uważam, że najważniejsze to być szczęśliwym, czuć się dobrze w takim stanie, w jakim się znajdujemy.
    Ja Ci bardzo zazdroszczę tych wakacji w Tunezji :)
    Sama na takich wyczekanych upragnionych wakacjach dawno nie byłam, bo ciągle coś. A potem trzeba było zbierać pieniądze na ślub. W tym roku udało nam się tylko wyskoczyć na 3 dni w góry. Za to za rok chcemy gdzieś zagranicę :) Już zaczęliśmy zbierać pieniądze :)

    I masz rację, nic Ci nie ubędzie, jeśli pocieszysz się z czyjegoś szczęścia. Ja się cieszę Grażynko, że pewnego dnia Dominika pokazała mi Twojego bloga!

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, my tez rzadko mamy wakacje, w Tunezji bylismy na tydzien, bo dwa lata sie z rodzina nie widzielismy. W przyszlym roku marzy mi sie Maroko (juz od tak dawna zreszta). Moze sie uda, kto wie?
      wy na pewno bedziecie miec cudna podroz poslubna ;)
      Ja tez sie ciesze, ze sie poznalysmy :)

      Usuń
  2. Jeśli jakiś wpis na blogach mnie nie poruszył lub nie mam nic do dodania, to po prostu nie zostawiam komentarza. Staram się wpisywać tylko pozytywne rzeczy, bo sama takie najbardziej lubię czytać :) I rzeczywiście nie ubywa mi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokladnie, mozna przeciez nie skomentowac. Jednak niektorzy sie zachowuja, jakby to byl wyscig jakis. Wszedzie bylem, wszystko przeczytalem i oczywiscie na wszystkim sie znam....

      Usuń
  3. Czesc nic sie nie martw przyjedziesz czas i na Maroko i na inne fajne miejscu do zwiedzenia ; ) Popatrz na swoje odwazne zycie masz super Meza innej Religi i kultury Ale fajnego charakterem dzieciaki sa zdrowa i bardzo intelligentne. Tworzycie super rodzine czy to nie szczescia ???? Kazdy skupia sie dobrach materialnych dlatego jest taki wyscig szczurow i Tyle zazdrosci !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ze szczescie. Ja tam od materialnych uzalezniona nie jestem. Szczescie to tez, ze taka dobra kawe robisz :P

      Usuń
  4. :-) Zgadza się...! Pozdrowienia z Niemieckiej ziemi...

    OdpowiedzUsuń
  5. "Niektórzy ludzie kupują za pieniądze, których nie mają, rzeczy, które nie są im potrzebne, by zaimponować tym, którzy na to gwiżdżą....";)

    Ściskam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo wielu, to fakt. A potem placza, nad soba i tymi na ktorych gwizdza...
    Buzka!

    OdpowiedzUsuń

Jesli nie widzisz swojego komentarza, oznacza to jedynie, ze rowniez ja go jeszcze nie przeczytalam i ze czeka sobie na moderacje :)